|
Blog > Komentarze do wpisu
Podwajanie bez ryzyka.
Dzisiesza Ewangelia to znana przypowieść o talentach. Dobrzy słudzy puścili je w ruch i podwoili majątek, sługa leniwy zakopał, nic nie stracił ale i nic nie zyskał - pan ukarał go za to okrutnie.
Już pewnie sto razy słyszałem banalną interpretację tej przypowieści - Bóg dał nam talenty, mamy obowiązek pracować aby ich nie zmarnować. Na szczęście jest jeszcze mój natchniony proboszcz Father Tony, który potrafił znaleźć w przypowieści ciekawszy sens. Po pierwsze i najważniejsze - w Ewangelii nie ma nic o pracy. Tam wyraźnie pisze - puścili talenty w obieg. Czyli spekulacja. A ryzyko? Wystarczy popatrzeć co się teraz dzieje. Fr Tony zapytał - a co by ten pan zrobił gdyby jeden ze sług puścił talenty w obieg i wszystko stracił? No co????? A więc po drugie - dlaczego Jezus nie uwzględnił takiego przypadku w swojej opowieści? Przecież to się odrazu nasuwa do głowy. Przecież właśnie tego się bał ów potępiony sługa. Jezus nie wspomniał o takim przypadku bo..... taka możliwość nie istnieje!! Bo w tej Ewangelii nie chodzi o nasze zdolności czy umiejętności ale o dawanie. A dawanie sprawia więcej radości dającemu niż otrzymującemu. A więc nie można stracić, wprost przeciwnie, im więcej się daje tym łatwiej jest dawać jeszcze więcej. niedziela, 16 listopada 2008, pharlap
TrackBack
Komentarze
spocit
2008/11/16 12:20:05
Moim zdaniem Fr Tony z lekka nadinterpretuje i wychodzi mu coś całkiem odwrotnego niż jest jak wół napisane :).
2008/11/17 08:22:58
Fr Tony nadinterpretuje, i za to go lubię. Ale w tym przypadku miał racje. Napisane jak wół jest - "..went and traded with them, and made other five talents.." Czyli puscili w obieg. Wiadomo, ze Jezus rzadko mówił o sprawach materialnych, więc skądby nagle troska o nasze ziemskie umiejetności? W moim wpisie nie podkresliłem faktu, że Fr Tony mówił głównie od dawaniu, dzieleniu się naszą wiarą. I to napewno rosnie w miare dawania.
2008/11/18 03:23:00
Wedlug mnie, wszystkie te interpretacje wogule nie rozumieja mysli ktora chcial przekazac Jezus. Po pierwsze, pieniadze mozna latwo stracic, i sie zadulzyc. "Talent" (jako zdolnosc) jest trudno stracic. Mozna go albo "puscic w obieg" albo "zataic". Jezeli ktos uzywa swoj talent, to nie pracuje. Bo uzywanie talentu jest latwe - bo przychodzi nam to duzo latwiej niz innym, i czujemy sie jak bysmy sie po prostu bawili.
Druga strona to "odwaga". Zeby puscic talent w obroty, to trzeba miec troche odwagi. Trzeba powiedziec "sprobuje". A jezeli sie cos "probuje" to moze sie nie udac. I wtedy trzeba miec troche wiecej odwagi zeby sie podniesc, i sprobowac jeszcze raz. Ci co probuja, maja zadowolenie z zycia - i tego Bog od nas chce. Ci co nie probuja ... to sa ci ktorzy zatruwaja sobie i nam zycie.
Gość: franciszek, abjt129.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/30 20:28:46
przypowiesc o talentach to kod peszerowy zwiazany z finansowaniem wplywow do budzetu Judei za czasow Heroda Wielkiego . Wg.Lukasza 10 min to10okresow po 4lataProwincje rzymskie zostaly potepione bo zatrzymywaly pieniadze usiebie.
|
|